25 stycznia 1950 roku w PRL podpisano umowę, która otworzyła drogę do produkcji jednego z najbardziej kultowych samochodów tamtych lat — polskiej wersji radzieckiej Pobiedy M-20. Ta decyzja naprawdę zmieniła motoryzacyjny krajobraz Polski.

Sama Pobieda była jak na swoje czasy prawdziwym cudem techniki: nowoczesne, opływowe nadwozie, samonośna konstrukcja i silnik, który pozwalał poczuć wiatr w włosach (przynajmniej trochę!). Auto szybko stało się symbolem powojennej odbudowy, luksusu i wielkich marzeń. A gdy dokumentacja trafiła do Polski, narodziła się Warszawa M-20 — samochód, który w wielu rodzinach pojawia się w opowieściach, na zdjęciach i… w sercach.

To Był Rok, to był niesamowity rok. Bo za każdym takim rokiem stoi jakaś ważna decyzja — i 1950 zdecydowanie miał swoją.

Krótko mówiąc: jeden podpis, jedna data i legenda, która do dziś pachnie tamtym wyjątkowym czasem.